środa, 2 października 2013

Poczatek.

Moze pierw sie przedstawie. Mam na imie Natalia, i mam zblizajace sie 14 urodziny. Moze wydawac sie ze jestem jeszcze dzieckiem, moze to i prawda, ale ja juz sie tak nie czuje. Bardzo róznie sie od rówiesniczek. Podczas kiedy one sie ciesza i smieja, ja placze i nie widze w tym wszystkiem sensu. Czasem chcialabym byc taka jak one - szczesliwa i zwariowana, ale zamiast tego potrafie tylko udawac ze nic mi nie jest.

Jest to mój pierwszy blog, wiec wybaczccie mi prosze moje nieograniecie, i nieumiejetnosc pisania, bede sie jednak starac by byc w czyms dobra.

W sumie nie jestem pewna o czym bedzie ten blog. Bede sie jednoczesnie zalic i opowiadac o mojej codziennosci, ale jednak zalozylam go z mysla dzielenia sie moimi zmaganiami. Jestem pro-ana. A wlasciwie chce zaczac taka byc. Nie chce juz wiecej byc gruba swinia, która w siebie nie wierzy. Mam ''bardzo niska samoocene'' jak to niektórzy mówia. Nikt nie stara sie mnie zrozumiec, wiec wymyslaja takie rzeczy. Czasem zastanawiam sie co by bylo, gdybym wszystko wszystkim powiedziala. Czy by uwierzyli. Kiedys chcialam poruszyc ten temat z mama, a ona zamist spróbowac sie dowiedziec czegos wiecej, wysmiala mnie i powiedziala ze powinnam po prostu przestac przesiadywac w internecie, bo czytam za wiele glupot, i cos wymyslam. Kiedy natomiast zobaczyla rany na rekach, nawet nie zareagowala, udawala ze ich nie ma.
Juz kiedy mieszkalam w Polsce mialam mysli samobójcze, leczy kiedy wyjechalam do innego kraju, to sie tylko poglebilo, juz w Polsce mialam problemy z nawiazywaniem kontaktów, a teraz gdy nie potrafie nawet nic powiedziec, jest jeszcze trudniej. Moglam wygadac sie jedynie do pamietnika, co nie specjalnie pomagalo. Samotnosc zzerala mnie od srodka, az w koncy znalazlam sposób zeby sobie ''ulzyc''.
Pierwszy rok niesamowicie duzo jadlam, wiec ciecie sie bylo tez dla mnie kara, Juz pare razy próbowalam zaczac z przygode z pro-ana, lecz nigdy nie bylam dosc silna. Mam nadzieje ze tym razem bedzie inaczej.

Teraz bardzo chce schudnac, bardziej niz kiedykolwiek. To co dla mnie jest piekne, dla innych jest obrzydliwe, ale nie obchodzi mnie to,  dopóki ja sama nie bede tak myslec. Chce miec wymarzana przerwe pomiedzy udami, wystajace kosci policzkowe, chce zeby ludzie patrzeli z zazdroscia gdy zobacza wystajace obojczyki.

Nawet moje ''najlepsze przyjaciólki'' mówia mi ze jestem gruba. I niestety maja racje, podczas kiedy one waza jakies 40 kilo, ja waze 56...
To samo mówi moja mama, ze musze schudnac, a wiec zrobie to. Moze chociaz raz sie ucieszy. Wiele razy slyszalam jakim to jestem problemem, i ze nigdy nie byla ze mnie dumna. Moze chociaz raz bedzie inaczej.
Tak bardzo pragne byc chuda... Kiedys bylam jeszcze znosna, ale teraz nie moge na siebie patrzec w lustrze. Pragne wazyc jak najmniej, nie wazne jaka cene mam zaplacic.

Bloga zalozylam zeby poukladac mysli, i sie komus wygadac. Moze kiedys ktos zwróci sie mnie o pomoc, bo sam bedzie chcial zaczynac tak jak ja dzis. Kto wie.

Nie wiem nawet czy ktos to bedzie czytal. Jest to raczej nudne. Ale dla mnie to troche jak pamietnik, tylko inni ludzie tez maja do niego dostep.
Mój osobisty - nie osobisty pamietnik.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kazdego dnia bede tez zamieszczala mój codzienny jadlospis.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Mam nadzieje ze pomozecie mi stac sie lepsza wersja mnie.

                       
                                   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz