środa, 2 października 2013

Dzien 2.

Tak tak, jesli ktos to czyta, to czyta dobrze. To dzien drugi z ana. Wczoraj byl dzien pierwszy, i wczoraj tez napisalam disiejszego posta. Tyle tylko ze nie mialam czasu go dodac przez problemy w pingerem. W taki oto tez sposób znalazlam sie na blogger.
Byly dzis male trudnosci. Co prawda jadlam mniej niz normlanie, ale dla mnie to dalej za duzo. To byl zawsze mój problem. Za kazdym razem koedy zaczynalam sie odchudzac, zapominalam ze nie moge jesc tyle co normalnie, wiec nigdy mi nie wychodzilo. Najczesciej przypominalo mi sie jak jadlam 10'tego cukierka, i myslalam coss w stylu ''jeden wiecej nie zaszkodzi''. TYlko ze szkodzil, i to bardzo. Dodatkowo nigdy nie kaczylo sie to na 10, a na calej paczcce. Ale nie wazne, zaraz sie dowiecie co dokladnie dzis zjadlam.
-4 male buleczki z sezamem. Takie jak do hamburgerów tylko miniaturowe. Razem mialy jakies 350-400 kalorii. Musze ich unikac...
-Dodatkowo dwie byly  zczosnkowym serkiem crefee, który tez nie mam zielonego pojecia ile ma kalorii. Chyba dopóki sie nie dowiem, tez go lepiej unikac.
- 2 ciasteczka oreo. Jakies 100 kalorii.
-Troche suchych platków Corn Flakes, które jesli wierzyc opakowaniu, mialy prawie 80 kalorii.
-Jedno jablko. Okolo 40 kalorii.
Lacznie jest to okolo 600-650 kalorii. Moze troche wiecej, nie mam zielonego pojecia ile kosztowal mnie ten serek.  Mam tez nadzieje ze informacje odnosnie kalorii w moich posilkach byly prawdziwe...
To chyba na tyle. Nie bylo tak najgorzej...
W najblizszym czasie mam zamiar biegac i wrócic na silownie w piatki. Zastanawiam sie tez nad wróceniem do skakaniki...
Rodzice niby tez chca jezdzic na wycieczki rowerowe, ale najpierw musza kupic rowery... No i oczywiscie sprowadzic mój z Polski, bo nie zamiarzam kupowac innego dopóki tamten jest dobry...
Czekam tez oczywiscie z niecierpliwoscia na Atletyke w szkole, tyle tylko ze ona zazwyczaj pjawia sie jakies 4-5 miesiecy przed koncem roku szkolnego...
W kazdym razie tym razem waielam sie za siebie na powaznie, i nie zamierzam tak szybko zrezygnowac, nie wazne co.
JEstem tez ciekawa kiedy zdobede pierwszych prawdziwych czytelników. Nie tylko jakies wejscia ludzi który pewnie nawet nie doczytuja do konca...
A wiec to chyba na tyle. Spokojnej nocy zycze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz